Marzanna utopiona! Gdzie jest wiosna?
Koszczyc pożegnał Zimę – Marzannę.
Coraz częściej okazuje się, że popularna kiedyś zabawa młodszych dzieci staje się rozrywką młodzieży i starszych. Zwłaszcza, że wielką frajdą jest samo jej tworzenie. Od poszukiwania naturalnych materiałów zaczynając, co nie jest teraz łatwe, bo długa prosta słoma jest dzisiaj w zasadzie nie do zdobycia. Kukłę tradycyjnie wykonywano ze słomy, owijano białym płótnem, zdobiono wstążkami i koralami.
W tym roku nasza Marzanna wykonana została z trzciny z ogródka sorki Kutnik. Dzięki temu mogła być jednocześnie ogromna i ekologiczna. Tradycja nakazywała, by Marzanna niesiona przez gromadę obeszła wszystkie domy we wsi.
Nawiązując do tego zwyczaju, Marzanna z Zespołu Szkół im. Jana Koszczyca Witkiewicza niesiona przez młodzież trafiła na rynek. Na targ! Tu, każdy, kto chciał, mógł na karteczce wypisać wszystkie swoje zmartwienia i troski. Wetknięte w słomianą kukłę spłonęły i spłynęły Wisłą razem z Jej Potwornością Marzanną. Znamy ten zwyczaj? Ci, którzy już czekają na Kazimiernikejszyn, wiedzą, że to samo dzieje się za pośrednictwem słomianego koguta, który na zakończenie festiwalu płonie w kamieniołomach.
Wideo: K. Bohovych https://www.facebook.com/reel/28477
Tekst: A. Soria, Fot. K. Ponikowska